A K T U A L N O Ś C I


W SZCZEPANOWICACH O OSUWANIU SIĘ ZIEMI...

W Szkole Podstawowej w Szczepanowicach odbyło się spotkanie z mieszkańcami, których domy zostały uszkodzone wskutek osuwania się ziemi lub mieszkają na terenach zagrożonych osuwiskami. Na zaproszenie Wójta Wiesława Zimowskiego przybyli m.in. Wicewojewoda Małopolski Stanisław Sorys, Komendant Wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej Andrzej Mróz, Komendant Miejski PSP w Tarnowie Tadeusz Sitko oraz dr Piotr Niescieruk z Oddziału Karpackiego Państwowego Instytutu Geologicznego w Krakowie.

Wyjaśniano, że ruchy ziemi to przede wszystkim skutek przedostania się do gruntu olbrzymich ilości wody. Niestety, dr Piotr Niescieruk bezradnie rozkładał ręce, bo pełzającej ziemi zatrzymać się nie da. - Nie ma metody, trudno chyba wyobrazić sobie, aby obszar przeszło ośmiohektarowy zabezpieczyć palami betonowymi. Taka operacja byłaby wielokrotnie droższa od przesiedlenia ludzi - mówił. - Osuwiska dopiero wówczas się ustabilizują, gdy grunt się osuszy. Niestety, ziemia przyjęła taką ilość wody, że długo będzie ona jeszcze wypływać. W przyrodzie nic nie ginie - to co w górze się zapadło, będzie musiało być wypchnięte na dole. Jedyne co można robić, aby minimalizować negatywne skutki osuwania się ziemi dla zabudowań, to starać się o dobry drenaż, aby był odpływ jak najdalej od nich. Dobrze jest też zabezpieczyć folią niewielkie szczelny w ziemi, aby nie dostawała się do nich woda.

P. Niescieruk ostrzegał, zwłaszcza przypadkowe osoby, aby nie chodziły po terenach osuwiskowych. - Ja mam wieloletnie doświadczenie w tym temacie, a mimo to zdarza mi się wpaść po pas w szczelinę. Potrafi mieć ona nawet trzy metry głębokości. Zazwyczaj później samoczynnie zostaje zaciśnięta.

Pracownik Karpackiego Oddziału Państwowego Instytutu Geologicznego nie potrafilił jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie mieszkańców Szczepanowic czy wpływ na obecne osuwiska mogą mieć robione w ich miejscowości jakiś czas temu odwierty.

- Nie przypuszczaliśmy, nie było żadnych oznak, że góra w Szczepanowicach może pojechać w dół - wyznał naukowiec. - Na stałe monitorujemy w gminie osuwisko w Lubince, naprzeciw wyciągu narciarskiego. Teraz i to miejsce będzie pod naszą ścisłą kontrolą.

Już w ubiegły piątek grupa geologów wkroczyła do Szczepanowic, przebadana ma być gleba w całej gminie Pleśna. Dopiero, gdy znane będą wyniki, ustalony zostanie tok dalszych działań. Wszyscy są jednak zgodni: na obszarach osuwiskowych już nigdy nie będzie można budować domów, tereny muszą zostać zalesione. - Drzewa są naturalnym stabilizatorem. Często to właśnie wycięcie dobrze ukorzenionych drzew i krzewów ma wpływ na późniejsze kłopoty - twierdził wicewojewoda Sorys.

Na razie nie ma możliwości wjechania na rozlatującą się górę ciężkim sprzętem, aby doprowadzić do przejezdności zdeformowane drogi czy wspomóc ratowanie rozlatujących się domów. Dodatkowe obciążenie mogłoby doprowadzić do powstania nowych ścięć i płaszczyzn poślizgu. Wciąż otwarte pozostaje jednak pytanie co z ludźmi, którzy stracili swoje domy, albo wkrótce dostaną nakazy opuszczenia budynków.

Wicewojewodzie Sorysowi zgłaszono postulat ustalenia innych zasady pomocy niż dla tych, którzy zostali poszkodowani przez powódź. - Ci, którzy zostali zalani, to po opadnięciu wody mogą osuszyć i odremontować swoje mieszkania. A my nie mamy nic, nawet działek pod budowę - żalili się niektórzy mieszkańcy.

- Mieszkańcy na pewno nie zostaną sami ze swoim problemem - zapewniał wójt Wiesław Zimowski. - Musimy teraz wspólnie ustalić strategię działania. Jedna z naszych propozycji to zakup na bezpiecznym obszarze od półtora do dwóch hektarów ziemi. Działki budowlane przekazane zostałyby rodzinom, które straciły swoje domy. Mogłoby powstać osiedle domków jednorodzinnych. Inna opcja to taka, że każdy na przebadanym przez geologa terenie na własną rękę kupuje sobie upatrzoną działkę, a my mu w tym finansowo pomagamy. Myślę, że możliwe byłoby też dofinansowanie do zakupu gotowego mieszkania. Tutaj apelować będziemy jednak do rządu o ustanowienie w trybie natychmiastowym takiego prawa, by możliwa była jak najszersza pomoc.





 

 






















                                                              Copyright © 2007-2010 Gmina Pleśna